Na temat prof. Josefa Rotzera

 rotzerJosef Rötzer urodził się w 21 marca 1920 r. w Wiedniu. Po maturze w 1938 r. powołany został do Wehrmachtu i w 1939 r. wysłany na front wojny z Polską. W pudle z książkami, które wziął z sobą, było też Pismo święte. Czytał je, nie krępując się obecnością kolegów. Imponowało to innym żołnierzom, w związku z czym został karnie cofnięty do Austrii z powodu „destrukcyjnego wpływu na grupę”. Ponieważ było duże zapotrzebowanie na lekarzy, mógł rozpocząć w 1941 r. studia medyczne, podczas których odbywał praktykę w szpitalu dla pacjentów z uszkodzeniami mózgu. Poznał tam dokładnie budowę i funkcje mózgu, co okazało się przydatne w jego dalszej pracy.

W 1944 r. w czasie służby w szpitalu w Vöcklabruck poznał swoją przyszłą żonę Margaretę. „Już po 7 tygodniach znajomości podjęliśmy decyzję, że się pobierzemy” – wspominał profesor. Jednak trwała jeszcze wojna. W październiku 1944 r., w czasie swej ostatniej pracy w szpitalu polowym w Padwie, gdzie ofiarnie angażował się dla innych, dostał się do niewoli amerykańskiej.

W sierpniu 1945 r. wrócił do domu, ożenił się i zakończył studia medyczne pracą doktorską – w 1947 r. Następnie przez dwa lata pracował w Wiedniu, a od 1951 r. w Vöcklabruck jako lekarz epidemiolog.

Młodzi małżonkowie zainteresowali się naturalną metodą planowania rodziny. Rötzer opracował nowe wskazówki do praktycznego stosowania metody objawowo-termicznej. Pod koniec lat pięćdziesiątych prowadził już pierwsze wykłady, na których otwarcie mówił o cyklu kobiety oraz min. o śluzie szyjkowym. Otrzymał wówczas upomnienie od Izby Lekarskiej, że mówi o sprawach nieprzyzwoitych. Rötzer był jednak przekonany o słuszności swoich przekonań i prowadził nadal pracę badawczą, poradnię dla kobiet oraz wykłady. Samoświadomość kobiet stopniowo rosła. Coraz więcej ich przysyłało swoje karty obserwacji w celu interpretacji naukowej.

W swojej pierwszej książce pt. „Kinderzahl und Liebesehe” („Liczba dzieci i małżeństwo z miłości”), wydanej w 1965 r., Rötzer pisze o „duchowej jedności i wzajemnym zrozumieniu”, że „w prawdziwej wspólnocie miłości każdy powinien starać się, aby czynić to, co drugiemu pomaga”, oraz, że „istotnym warunkiem w ustalaniu planowanej liczby dzieci jest odpowiedź na pytanie, ile dzieci można nie tylko obdarzyć życiem, ale też ile można prawidłowo wychować”.

Rötzer uznawany jest w światowej literaturze naukowej za twórcę tzw. metody objawowo-termicznej, której przyznano najwyższy stopień skuteczności. Umożliwia ona bardzo pewne oznaczanie okresów płodności, dzięki czemu mogą ją stosować także te pary małżeńskie, które muszą unikać poczęcia z bardzo ważnych powodów, np. kiedy chodzi o życie lub śmierć matki. Żaden środek antykoncepcyjny nie osiąga takiej skuteczności. Książka Rötzera pt. „Natürliche Empfängnisregelung” („Naturalna regulacja poczęć”) miała 40 wydań i drukowana była w 16 językach.

– Dzieło życiowe naszego drogiego profesora pokazuje, że wiedza, nauka i wiara nie muszą być z sobą w konflikcie. Pewność, że w cyklu kobiety jest okres niepłodności, pozwala mu nieugięcie bronić nauki Kościoła, oraz skłaniała go do tego, aby w dziedzinie antropologii medycznej coraz bardziej pogłębiać wiedzę o chrześcijańskim obrazie człowieka. Toteż dzieło życia prof. Rötzera trzeba traktować jako uszczęśliwiające połączenie nauki i wiary – tłumaczy Elizabeth Weinlich z Instytutu Naturalnej Regulacji Poczęć w Wiedniu.

Zmarł 4 października 2010roku

 

Duszpasterstwo Rodzin
Diecezji Pelplińskiej

Kuria Diecezjalna Pelplińska
Pokój 202
Ul. Biskupa Dominika 11
83-130 Pelplin

Więcej: kontakt

Tagi