Ślub bez zapowiedzi

 

Czy mogę wziąć ślub kościelny pominąwszy zapowiedzi przedślubne?

 

Droga Redakcjo!
Jestem katolikiem i politykiem. Interesuję się bardzo życiem Kościoła, choć nie uczestniczę w nim czynnie ze względu na moje zaangażowanie polityczne. W najbliższym czasie wstępuję w związek małżeński i z powodów wyżej wspomnianych poinformowałem mojego proboszcza w Gdańsku, gdzie mam tymczasowe zamieszkanie i biuro partyjne, że nie życzę sobie, aby moje imię i nazwisko zostały podane do publicznej wiadomości na parafialnej tablicy ogłoszeń. Chodzi o tzw. zapowiedzi przedślubne. Spotkałem się ze strony duszpasterza z niezrozumieniem całej sytuacji.
Czy mogę wziąć ślub kościelny pominąwszy zapowiedzi przedślubne?
Ryszard G.

Szanowny Panie Ryszardzie!
Może najpierw spróbuję określić, co to są zapowiedzi przedślubne. Rozumie się przez nie publiczne ogłoszenie wobec miejscowej wspólnoty parafialnej zamiaru zawarcia przez narzeczonych związku małżeńskiego. Zapowiedzi przedślubne, można powiedzieć, stanowią element kościelnej formy zawierania małżeństwa i zostały wprowadzone na mocy dekretu Soboru Laterańskiego na początku XIII wieku. Widać, że instytucja ta nie jest współczesnym wynalazkiem duchownych, lecz sprawdzonym środkiem duszpasterskim, który ma na celu zapobiegać zbyt pochopnie i nie do końca dojrzałym decyzjom o zawarciu małżeństwa.
Aktualnie obowiązujące prawo kanoniczne domaga się od duszpasterza, aby przed zawarciem małżeństwa upewnił się, że nic nie stoi na przeszkodzie do jego ważnego i godziwego zawarcia (kan. 1066). Osiągnięciu tych celów służy przeprowadzenie i spisanie protokołu kanonicznego badania narzeczonych i głoszenie zapowiedzi przedślubnych, odnośnie których Konferencja Episkopatu Polski po myśli kan. 1067 wydała odpowiednie normy, aby proboszczowie pilnie ich przestrzegając mogli asystować przy zawieraniu małżeństwa. Stąd każde zamierzone małżeństwo należy ogłosić publicznie.
Zawarcie małżeństwa nie jest sprawą prywatną, interesującą tylko narzeczonych. Jako polityk zaangażowany w sprawy społeczne na pewno Pan rozumie, że zawarcie małżeństwa jest faktem społecznym, publicznym. Przecież powstaje nowa podstawowa komórka społeczeństwa, powstaje nowa rodzina, nowy organizm cieszący się wieloma prawami i obowiązkami w społeczeństwie chroniony mocą prawa kanonicznego i cywilnego. Z tych powodów nie można rezygnować z głoszenia zapowiedzi przedślubnych tylko dlatego, iż ktoś sobie tego nie życzy.
Oczywiście obowiązek głoszenia zapowiedzi przedślubnych nie jest bezwyjątkowy. Ordynariusz miejsca, dla słusznej przyczyny, może zwolnić od obowiązku ich głoszenia, czyli może udzielić dyspensy. O taką dyspensę w imieniu narzeczonych prosi proboszcz, jednakże aby ważnie ją uzyskać nie wystarczy podać jakąkolwiek przyczynę, ale ta powinna być słuszna, tzn. na tyle istotna, że nie wzięcie jej pod uwagę powodowałoby poważną szkodę moralną czy też materialną.
Z krótkiego listu trudno wywnioskować, czy podawane przez Pana przyczyny były na tyle słuszne w pojęciu prawa kanonicznego, by wystąpić do ordynariusza miejsca z prośbą o dyspensę od głoszenia zapowiedzi. Sprawa wymaga spokojnego podejścia, rzeczowej argumentacji oraz braku uprzedzeń i oskarżeń o niezrozumienie z jednej i drugiej strony.
ks. WIESŁAW MAZUROWSKI


 

Duszpasterstwo Rodzin
Diecezji Pelplińskiej

Kuria Diecezjalna Pelplińska
Pokój 202
Ul. Biskupa Dominika 11
83-130 Pelplin

Więcej: kontakt

Tagi